Wpada ich do nas całkiem sporo. Oprócz tych burych, kosmatych z wielością odnóży, o których było już jakiś czas temu (tfu, oby nigdy więcej), mamy też sporo innych gości. Niemal codziennie Szymon przybiega z okrzykiem “mamo znalazłem!” Codziennie wpada Krystyna. Nie wiem kim jest Krystyna, bo ze mnie taki przyrodnik, jak z przysłowiowej d… trąba, […]
Właściwie można powiedzieć, że jesteśmy zupełnie nowymi ludźmi. Stara skóra zeszła z nas wszystkich, mamy nowe nosy i ramiona. Za nami pierwsze kryzysy, kiedy Tytus miał wszystko w poprzek, Szymon pytał kiedy wrócimy do Polski. Ja miałam też swój słabszy dzień, kiedy sieć odmawiała mi współpracy i nie mogłam się z nikim skomunikować, syni skakali […]
W dzisiejszym odcinku, jak w tytule – o krzakach i zwierzakach (ponowny ukłon w stronę ciotki Makowskiej!) . Nadszedł kolejny weekend, więc grzecznie czekujemy swoje statusy fejsbukowe w kolejnych punktach turystycznych. Dziś pojechaliśmy do La Vanille – niewielkiego, ale przefajnego parku, w którym można było i krokodyle, i ogromne żółwie, i małpy, i mangusty, i […]
Dni mijają bardzo szybko. Jak Wojtek zauważył, gdybyśmy przyjechali na wakacje w resorcie, dziś byśmy się pakowali. Dzieciaki będą mieć przedłużone wakacje, do szkoły pójdą od nowego semestru, w styczniu. Póki co ustalił nam się rutynowy dzień. Pobudka koło 6, gimnastyka lub bieganie. Cudowny moment, kiedy nikt do mnie nic nie mówi i mogę pobyć […]
Pierwszy tydzień – strasznie byłem ciekaw, jaki będzie i był super! Cieszę się, że wybrane przez nas miejsce do mieszkania przypadło wszystkim do gustu. Potwory spędzają większą część dnia na basenie, jest ciepło, zielono i po deszczu świat pachnie ziemią. Woda w prysznicu też. Kolejne dni pracy mijają szybko, ale daleko im do monotonii – […]
Nadszedł weekend, więc wreszcie we czwórkę i możemy planować rozpoznanie terenu. W sobotę postanowiliśmy obejrzeć okolice Tamarin/Black River, gdzie potencjanie mamy jeszcze 2 szkoły do odwiedzenia i, jeśli znajdzie się miejsce dla obydwu naszych małoletnich, to tam będziemy szukać mieszkania, oraz dojechać do Le Morne, przepięknego miejsca na południowym zachodzie wyspy.Było to też moje drugie […]
Wczoraj spędziłam pół dnia objeżdżając północ wyspy w poszukiwaniu docelowego domu oraz szkoły dla chłopaków. Nasze tymczasowe mieszkanie jest piękne, ale dość kosztowne, a ze wstępnego rozpoznania wynika, że możemy znaleźć dom w podobnym standardzie, ale za pół, lub 2/3 ceny. Chłopaki nadal pozostają zapisani w polskiej szkole, ale strasznie chciałabym, żeby zaczęli gadać w […]
Pierwsze 3 dni za nami. Mieszkamy na samej północnej północy wyspy w Cap Malheureux, ze względu na dojazdy Wojtka do pracy i potencjalnych szkół w okolicy. Nie wiem skąd ta nazwa, bo okoliczności są bajkowe i nie wiem, czy można tu być nieszczęśliwym. Póki co rezydujemy w tymczasowym miejscu, przed nami wizytacje okolicznych szkół i […]
No dobra, nigdy w życiu nie leciałam tak długo. 6h do Dubaju, 6h na Mauritius, a w środku 5h postój. Lotnisko w Dubaju jest przeogromne i miałam wrażenie, że można tam kupić absolutnie wszystko (mamo kupmy drona i długopis 3d) i spotkać absolutnie każdą możliwą kombinację kolorów skóry włosów i strojów. Z wrodzonym sobie wdziękiem, […]
Intensywność ostatnich dni i tygodni była taka, że trudno to wszystko spamiętać. Z całego lata Wojtek spędził większość czasu na Mauritiusie, więc mnie przypadła w udziale rola samotnej matki na pełnym etacie. Kiedy okazało się, że lecimy wszyscy razem, czas przyspieszył jeszcze bardziej. W niezwykły sposób rzeczywistość jest przychylna naszym pomysłom i wszystkie znaki zapytania co […]