Japonia inaczej (niż poprzednio)

Po siedmiu latach postanowiliśmy wrócić do Japonii, tym razem w okrojonym 3-osobowym składzie. Każde z nas wrzucało pomysły do wspólnego koszyczka, a potem profesor Excel skleił z tego tabelę z imponującym planem. Spędziliśmy w Japonii miesiąc i jest we mnie tyle różnorodnych wrażeń, obrazów i zapachów, że wciąż jeszcze przyswajam. Jest w Japonii trochę rzeczy, […]

Słońce, kamienie i morze.

Malta to taki kawałek świata, który w ogóle nie istniał za bardzo w mojej świadomości, dopóki mój brat nie przeprowadził się tam za pracą. Malutka wyspa, a właściwie archipelag wysepek, z których główną Maltę można objechać samochodem w jakieś 2-3 godziny. Mówią po angielsku i po maltańsku, który brzmi jak skrzyżowanie włoskiego, arabskiego i czegoś […]

Egipt solo

Zdarzyło się tak, że w przerwie między starą pracą a nową miałam tydzień wolnego. Wojtek nie mógł ze mną jechać, więc postanowiłam polecieć sama do Egiptu i ponurkować. Plan miałam taki, żeby wstawać rano, śniadanie, nureczki, jedzonko, leżeć i czytać, kolacja, spać, i od nowa, i tak cały tydzień. Pisałam już kiedyś o tym, że […]

coś się kończy, coś się zaczyna

No to bum – koniec rozdziału. Ukończyłam swój staż i kurs divemastera. Brzmi śmiertelnie poważnie, ale to taki przynieś-podaj-pozamiataj w zawodowym świecie nurków rekreacyjnych. Tak naprawdę certyfikat był/jest średnio istotny. Najbardziej chodziło o to, żeby zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie i wyjść poza swoją strefę komfortu. Całe doświadczenie porównałabym do terapii, bo dawno […]

Nic dwa razy*

Nie wiem kiedy mijają kolejne tygodnie i musiała nadejść pandemia, żebym znalazła chwilę czasu na pisanie. Teoretycznie został mi do końca niecały miesiąc. Teoretycznie, bo kto może wiedzieć jak w kolejnych tygodniach będzie wyglądał transport. Jutro, za tydzień, czy za miesiąc. Nie wiem jak to będzie z moim powrotem ani z tym co po powrocie, […]

Drogi pamiętniczku!

Jest poza sezonem. Miłe 21-22 stopnie – ciepło, ale nie upalnie, lekki wiaterek. Playa Blanca przypomina mi teraz film Wall-e, tylko zamiast rozkosznych grubasków mamy tu stado rozkosznych staruszków. Trochę rodzin z małymi dziećmi, ale przede wszystkim emeryci – siwi, przygarbieni, niektórzy na wózkach, wzruszające pary trzymające się za ręce spacerują nadmorskim bulwarem w świetle […]

Jebnąć wszystko i wyjechać, czyli o tym jak znaleźć się poza strefą komfortu.

Robiłam już w życiu różne rzeczy. Pracowałam w radiu, w wydawnictwie, byłam managerem w międzynarodowej firmie. Kilka lat temu postanowiłam zrobić kurs nurkowy, bo przecież mieszkać na tropikalnej wyspie i nie spróbować to grzech. Nie ma (na szczęście!) wielu świadków mojej paniki, kiedy na pierwszych zajęciach w wodzie wydawało mi się, że się duszę. Gdyby […]