O podróżowaniu

Podróżowanie okazało się prostsze, niż myślałam. Przede wszystkim wszędzie jest internet – kupujesz lokalną kartę sim i nawet w pipidówach, gdzie miało być cicho, głucho i bez prądu jest zasięg. Możesz sprawdzić mapę, zarezerwować nocleg, kupić bilety i nawet się dogadać. Zapamiętałam rezolutną gospodynię w homestayu na Jawie, która nie mówiła ani słowa po angielsku […]
Crowd on Malacca Jonker Walk

Dlaczego podróżujemy

Jednym z powodów, dla którego zdecydowaliśmy się porzucić pracę i zrobić tzw. przerwę w karierze jest chęć pokazania świata naszym dzieciom.  A dokładniej świata, jakim jest teraz, bo najprawdopodobniej będzie on wyglądał zupełnie inaczej kiedy będą dorośli. Póki co nasza trasa wiedzie przez wulkany, góry i parki narodowe. Skupiamy się na podziwianiu przyrody i w […]

Dookoła świata, jak to się zaczęło

Pomysł na podróż dookoła świata powstał kilka lat temu. Nie jesteśmy zbyt oryginalni w myśleniu, że świat nie kończy się na korpo i życiu 9-17, od weeknedu do weekendu w rytmie spłacanych rat kredytu za mieszkanie. Błądząc po internecie trafiłam na stronę hoparoundtheglobe.com, która była dla mnie objawieniem. Nie muszę czekać do emerytury albo aż moje […]

welcome home where time stands still

Brakowało mi chyba odwagi, ale też i słów, żeby coś napisać. 1.września wróciliśmy do Polski. Mieszkaliśmy na Mauritiusie rok. Ilość wrażeń, obrazów i przemyśleń starczyłoby pewnie na książkę, ale spodziewam się, że dla większości odbiorców byłaby niestrawna.  Zleciało za szybko, jednocześnie wydarzyło się tak wiele nowych dla mnie rzeczy, że ten rok był pełniejszy i […]

zima

Mamy bilety. Powrotne. Do Polski. Mieszanina radości i smutku. Radości, bo wyspa mała i już nosi mnie dalej, praca zdalna nasyciła potrzebę bycia odizolowaną od społeczeństwa i graniczy już ze zdziczeniem. Bo Warszawa to naprawdę fajne miasto i jeszcze fajniejsi ludzie (przynajmniej ci z mojej bańki mydlanej ;-). Smutek, że kończy się przepiękna przygoda. Trudno […]

Easy like sunday morning

Niedziela to najlepszy dzień tygodnia. W niedzielę mamy wolne i utarło się, że niedziela to dzień przygody i wycieczek. Dzisiejszej niedzieli dodatkowo Tytus kończy 12 lat.   W związku z tym dziś kajaki i SUPy. Kajaki były bardzo specjalne, bo zupełnie przezroczyste. Dzięki czemu, zamiast wiosłować gapisz się w dno kajaku i podziwiasz lasy koralowców […]

ocean drive

Wypadła mi niespodziewana wyprawa do Warszawy, z młodym człowiekiem pod pachą.  Opuszczaliśmy słoneczną i coraz bardziej gorącą Warszawę, pełną truskawek, młodych ziemniaków, z koperkiem, rowerzystów i pikników nad Wisłą. Trafiłam na moment, kiedy kwitły zarówno bzy i kasztany, i mimo że pobyt jak zwykle krótki i bardzo intensywny, Warszawa zdążyła mnie zachwycić. Ale zanim wsiadłam […]

jesień jeszcze bardziej

Miało być o tym, że życie na rajskiej wyspie czasami nie jest rajskie. O tym, jak udało mi się spowodować pierwszą w życiu stłuczkę, jak zepsułam sobie nogę, ale nie idę do lekarza, bo jakoś nie ufam lokalnym lekarzom. Więc tylko wściekam się, że mnie stopa boli i nie mogę biegać.  O tym, że praca […]

No to ziu

Lecimy dziś z wizytacją do Naszego pięknego kraju. Czas zleciał błyskawicznie, zwłaszcza tu, w Tamarin. 2 miesiące pozwoliły zweryfikować, że z niewielu rzeczy, które tu zabraliśmy potrzebujemy jeszcze mniej. Nie tęsknię ani za szarym niebem, ani za korkami w Warszawie. Wiem, że chłopaki tęsknią za swoim towarzystwem i za Świętochowem. Jest trochę osób, z którymi chcę […]

W korku

Miesiąc pękł jak z bicza strzelił i drugi już w zasadzie też. Nawet nie zauważyłem kiedy, bo dni mijaja szybko, szybciej nawet niż weekendy. Tyle, że codzienność nie jest szara, świeci słońce, jest ciepło, a codziennie rano trafiaja sie widoki.   Poza tym przestawiłem się już trochę na lokalny styl jazdy, więc pewnie będzie zabawnie […]