Japonia inaczej (niż poprzednio)

Po siedmiu latach postanowiliśmy wrócić do Japonii, tym razem w okrojonym 3-osobowym składzie. Każde z nas wrzucało pomysły do wspólnego koszyczka, a potem profesor Excel skleił z tego tabelę z imponującym planem. Spędziliśmy w Japonii miesiąc i jest we mnie tyle różnorodnych wrażeń, obrazów i zapachów, że wciąż jeszcze przyswajam. Jest w Japonii trochę rzeczy, […]

Słońce, kamienie i morze.

Malta to taki kawałek świata, który w ogóle nie istniał za bardzo w mojej świadomości, dopóki mój brat nie przeprowadził się tam za pracą. Malutka wyspa, a właściwie archipelag wysepek, z których główną Maltę można objechać samochodem w jakieś 2-3 godziny. Mówią po angielsku i po maltańsku, który brzmi jak skrzyżowanie włoskiego, arabskiego i czegoś […]

Egipt solo

Zdarzyło się tak, że w przerwie między starą pracą a nową miałam tydzień wolnego. Wojtek nie mógł ze mną jechać, więc postanowiłam polecieć sama do Egiptu i ponurkować. Plan miałam taki, żeby wstawać rano, śniadanie, nureczki, jedzonko, leżeć i czytać, kolacja, spać, i od nowa, i tak cały tydzień. Pisałam już kiedyś o tym, że […]

Jeśli chcesz rozśmieszyć boga, opowiedz mu o swoich planach

W 2015/16 mieszkaliśmy na Mauritiusie. Był taki moment, że myślałam, że to będzie moje miejsce na ziemi, wracaliśmy regularnie. W styczniu 2023 postanowiliśmy polecieć po raz pierwszy od pandemii. Wylatywaliśmy dokładnie w Sylwestra i jak się później okazało, wyjazd był wystrzałowy z bardzo wielu powodów. Pierwszy powód był taki, że nasz starszy syn okazał się […]

Życie na Marsie

Nie wiem, jak to się stało, ale trzeci raz w życiu polecieliśmy do Egiptu, do hotelu, na all inclusive. I to drugi raz w przeciągu roku. Właściwie wiem, co się stało – w pandemicznym świecie to było łatwo osiągalne miejsce, a all inclusive zawiera w pakiecie bajkową rafę, pewnie jedną z lepszych w tej części […]

smak lukrecji

Grzechem byłoby mówić, że pandemia nam dokuczyła. 1/3 roku spędziłam na Lanzarote, chłopaki dolatywali do mnie dwukrotnie. W okienkach między kolejnymi falami wirusa w koronie udało nam się polecieć do Sztokholmu i ponurać w Egipcie. Podróżowanie wchodzi w krew, ale przemieszczanie samolotem stało się zbyt szybkie i tęskniliśmy za byciem w drodze, powolnym pokonywaniu kilometrów […]

coś się kończy, coś się zaczyna

No to bum – koniec rozdziału. Ukończyłam swój staż i kurs divemastera. Brzmi śmiertelnie poważnie, ale to taki przynieś-podaj-pozamiataj w zawodowym świecie nurków rekreacyjnych. Tak naprawdę certyfikat był/jest średnio istotny. Najbardziej chodziło o to, żeby zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie i wyjść poza swoją strefę komfortu. Całe doświadczenie porównałabym do terapii, bo dawno […]

Kwarantanna

Wyspy Kanaryjskie, jako część Hiszpanii, która jest w światowej czołówce pandemii zostały uziemione już jakiś czas temu. Na Lanzarote to już chyba czternasty dzień kwarantanny, chociaż nie jestem pewna. Wydaje mi się, że minął miesiąc, odkąd ostatni raz byliśmy w wodzie. Nie nurkujemy, nie wychodzimy na plażę, nie wychodzimy na spacer. Jak masz zwierzaka to […]

Nic dwa razy*

Nie wiem kiedy mijają kolejne tygodnie i musiała nadejść pandemia, żebym znalazła chwilę czasu na pisanie. Teoretycznie został mi do końca niecały miesiąc. Teoretycznie, bo kto może wiedzieć jak w kolejnych tygodniach będzie wyglądał transport. Jutro, za tydzień, czy za miesiąc. Nie wiem jak to będzie z moim powrotem ani z tym co po powrocie, […]

Drogi pamiętniczku!

Jest poza sezonem. Miłe 21-22 stopnie – ciepło, ale nie upalnie, lekki wiaterek. Playa Blanca przypomina mi teraz film Wall-e, tylko zamiast rozkosznych grubasków mamy tu stado rozkosznych staruszków. Trochę rodzin z małymi dziećmi, ale przede wszystkim emeryci – siwi, przygarbieni, niektórzy na wózkach, wzruszające pary trzymające się za ręce spacerują nadmorskim bulwarem w świetle […]