Zdarzyło się tak, że w przerwie między starą pracą a nową miałam tydzień wolnego. Wojtek nie mógł ze mną jechać, więc postanowiłam polecieć sama do Egiptu i ponurkować. Plan miałam taki, żeby wstawać rano, śniadanie, nureczki, jedzonko, leżeć i czytać, kolacja, spać, i od nowa, i tak cały tydzień. Pisałam już kiedyś o tym, że […]