O filmowaniu – próba pierwsza…

Postanowiliśmy zacząć przetwarzać te gigabajty filmów na dysku na coś bardziej konstruktywnego i strawnego dla widza. Umówmy się, 3 godziny materiału z nurkowania są może i fajne, jak ktoś chce iść spać, ale oglądać się tego w całości nie da. Przy okazji wiele dowiedzieliśmy się o samym filmowaniu i tych wszystkich rzeczach, które robiliśmy źle, a które wychodzą dopiero jak próbuje się złożyć z nich jakiś film (np. trzęsące się gopro jest nie do oglądania…) Oto fim numer jeden z czasu kiedy jeszcze o filmowaniu nic nie wiedzieliśmy. Zdaje się, że trzeba będzie wrócić na Bali i powtórzyć…

Similany i Sam Roi Yot<< >>Bangkok część 1

About the author : czyzuwryzu

Has one comment to “O filmowaniu – próba pierwsza…”

You can leave a reply or Trackback this post.
  1. MichalK - 30 stycznia 2018 Odpowiedz

    Super film, nie za długi a konkretny 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.